Indie fotoblog | Minął pierwszy tydzień... | 2007-04-04

Pierwszy tydzień z głowy... powoli przyzwyczajam się do panujących tutaj upałów temperatura w dzień wynosi około 35 stopni w cieniu, na słońcu to tutaj nikt termometru nie trzyma :P Jest to pierwszy wypad w dalszą część miasta, które jest naprawdę duże, mieszka tutaj około 5 milionów ludzi. Wycieczka krajoznawcza zakończyła się oczywiście tym że miałem zrobione masę zdjęć oto parę z nich.
Na pierwszym zdjęciu widać tył tutejszej ciężarówki. Jest to samochód firmy Tata (o niej opowiem kiedy indziej), bardzo kolorowe i w dużej części z drewna :D Z tyłu widać bardzo ciekawy napis "Please horn"... i to jest kolejna zmora tutejszych ulic dla mnie... początkowo nie wiedziałem o co chodzi... wszyscy dookoła trąbili, nie wiadomo kto na kogo i za co... średnio co sekundę słychać klakson jakiś. Teraz zauważyłem że oni się w ten sposób informują że ktoś kogoś wymija czy wyprzedza. Napis na samochodzie zauważyłem jeszcze później i wtedy już upewniłem się w swoich przypuszczeniach... Oni chyba nie patrzą w lusterka (jak je mają) polegają chyba na swoim słuchu...
Kolejne zdjęcie z Indii przedstawia mój blok w którym zamieszkuje na piątym piętrze. Każde takie osiedle bez względu na to czy stoi tam jeden czy setki bloków jest strzeżone i ogrodzone. W ogóle na ulicach widać kompletny brak policjantów... jest za to pełno ochroniarzy i strażników. W sklepach zwykłych nawet często są osoby które przeganiają żebraków i bezdomnych. Trzecie zdjęcie pokazuje jak bardzo Indie się rozwijają... przemysł budowlany kwitnie tutaj pełną parą, powstają nowe osiedla i blok na bloku. To na zdjęciu to akurat największe osiedle jakie w życiu widziałem... Dopiero się buduje a już jest przeogromne, podzielone na kilkanaście mniejszych osiedli. Całość ogrodzona a wewnętrzne osiedla także ogrodzone betonowym murem i ze strażnikami. A zbudowano do tej pory może jedną czwartą tego co mają w planach... Jest to jakby osobne miasto, ze sklepami, bankami, siłowniami, basenami i czego tylko człowiek by potrzebował.
Zdjęcie numer cztery to widok z wysokiego wzniesienia w Pune na którym postawiono jakiś klasztor czy świątynie czy co tam nie orientuje się. Widok z góry niesamowity... Na zdjęciu zobaczycie metalowe "budki", czyli domy w których mieszkają ludzie. Takich "metalowych" osiedli jest tutaj pełno na każdym rogu. Na następnym zdjęciu widok niesamowity... Wysoki budynek a na jego dachu parking dla motorów. Podczas robienia tego zdjęcia nie zauważyłem nawet tego. W oczy mi się rzuciło podczas przeglądania zdjęć po powrocie do domu.
Po całym dniu wędrówki i zwiedzania wpadliśmy do restauracji, jak na ten kraj całkiem porządna... Uwieczniłem dla Was widok jaki zastałem podczas wizycie w toalecie w tej restauracji... Takie cuda to tutaj normalność i tak ubikacja jeszcze nie wygląda najgorzej... No i na koniec szpital... szpital w którym nie chciałbym się leczyć :) trzymajcie za mnie kciuki abym przez te 4 miesiące był zdrowy :) Ciekawostka że w tym budynku mieści się oddział urologii... pobyt w takim szpitalu to na pewno nie zapomniane wrażenia, ale ja z nich nie chce korzystać. Zostawię to dla miejscowych...

Zdjęcia do postu: Minął pierwszy tydzień...

Minął pierwszy tydzień... Minął pierwszy tydzień... Minął pierwszy tydzień... Minął pierwszy tydzień... Minął pierwszy tydzień... Minął pierwszy tydzień... Minął pierwszy tydzień...